Wczoraj miałam całkiem ciekawy dzień.. Po południu wyszłam na spacer z K, ogólnie w planie były zdjęcia. A w efekcie: wlazlysmy w jakieś chaszcze i bylysmy pociete zbożem i poparzone pokrzywami, potem odpoczywalysmy w domu bo upał nas wykończył, poszlysmy na te zdjecia, potem nad rzeke gdzie k prawie utopiła się w błocie, skakałyśmy po kamieniach bez butów. KONIEC gahahahah
yolo na 100%
wylałam tyle łez ze śmiechu że masakra
czuje się teraz tak wakacyjnie na sto pro
teraz zdjecia
beng
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz